|
Przedsiębiorcy z popularnych pawilonów z materiałami budowlanymi przy Bartyckiej boją się o swoje firmy. W poniedziałek dostali wsparcie w obronie miejsc pracy
Małgorzata Zubik
Gazeta Wyborcza, 19. czerwca 2007 r.
Ponad siedem i pół hektara przy ul. Bartyckiej 26 należy do Centralnego Ośrodka Informacji Budownictwa. Państwową firmą kieruje zarządca komisaryczny, który wprowadza nowe porządki. Jak pisaliśmy, wiosną wśród ponad 300 najemców gruchnęła wiadomość o podwyżkach czynszu. Skarżyli się, że umowy wypowiedziano im z dnia na dzień, a stawki podniesiono nawet o 400 proc. Decyzję o podpisaniu umów na nowych warunkach przedsiębiorcy mieli podjąć niemal natychmiast. Zawrzało i najemcy zawiązali stowarzyszenie. Ośrodek wycofał się z proponowanych umów.
- Teraz szykuje kolejne, ale ciągle nie wiadomo, jak długo tu będziemy. Nie mamy żadnej gwarancji - mówi Aleksander Herc. Żeby bronić swoich interesów, przedsiębiorcy rejestrują właśnie stowarzyszenie. Jednak poza odłożeniem na później kwestii nowych umów nic nie wskórali. Nie dowiedzieli się niczego konkretnego ani u zarządcy komisarycznego, ani u wojewody mazowieckiego, któremu podlega Ośrodek. Boją się, że teren zostanie sprzedany prywatnej firmie, a oni z dnia na dzień stracą miejsca pracy.
Za właścicielami firm ujęło się Stowarzyszenie Obywatele i Sprawiedliwość, które reklamuje się jako obrońca polskiej przedsiębiorczości. Organizacja wystąpiła w sprawie Bartyckiej 26 do wojewody i do Ministerstwa Skarbu, czyli właściciela państwowej firmy. Wojciech Papis ze stowarzyszenia (mówi, że sam prowadził działalność gospodarczą przy Bartyckiej) zwołał wczoraj konferencję prasową. Przyszło ok. 30 przedsiębiorców. Po dyskusjach z ochroną, która miała polecenie, by do zebrania nie dopuścić, spotkanie się odbyło. - Będziemy państwa wspierać - zadeklarował Wojciech Papis. - Dotrzemy do ministra. Chodzi o miejsca pracy.
Zdzisław Nowak, szef działu marketingu Centralnego Ośrodka Informacji Budownictwa, przypomniał, że to minister zdecyduje o przyszłości przedsiębiorstwa. - Do końca czerwca musimy przygotować dokumenty potrzebne do komercjalizacji - mówi.
W prywatyzacji chcą wziąć udział przedsiębiorcy związani od lat z Bartycką, ale nie mają z kim o tym pomyśle porozmawiać.
|