|
Wszędzie na świecie drobni przedsiębiorcy są szanowani i tworzą tkankę miasta. Chciałbym, aby w Warszawie też tak było - ogłosił wczoraj na bazarze Różyckiego kandydat na prezydenta Warszawy Marek Borowski.
Krzysztof Jóźwiak
Gazeta Wyborcza, 18. października 2006 r.
Jego konferencja prasowa odbyła się w dość smutnym miejscu. Bazar chyli się ku upadkowi, większość budek jest zamknięta na cztery spusty, a klientów tyle, co kot napłakał. Na spotkanie przyszło więcej dziennikarzy niż kupców. Borowski oświadczył, że zrobi wszystko, aby drobna przedsiębiorczość w stolicy nie zginęła. I wyliczył, jak zamierza to osiągnąć: * tereny pod bazary trzeba wpisać w plany zagospodarowania przestrzennego; * kupcy powinni mieć możliwość dzierżawienia ich na długi okres; * bazary trzeba wyremontować. Powinna też powstać Rada Przedsiębiorczości składająca się z rzemieślników i drobnych kupców, z którą będzie konsultowana wysokość opłat i czynszów.
W czasie spotkania na bazarze Marek Borowski poruszył także sprawę sprzedaży Fabryki Wódek "Koneser". Zaapelował do ministerstwa skarbu, aby wstrzymał się z jej sprzedażą do czasu wyborów. - Nie powinniśmy w tej kwestii działać pochopnie. Nowe władze Warszawy mogą mieć lepszy pomysł, jak uratować i zagospodarować budynki zakładu - stwierdził.
|