|
Warszawa, 11 grudnia 2006 roku
Szanowna Pani
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent m. st. Warszawy
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy
Plac Bankowy 3/5
00-950 Warszawa
Szanowna Pani Prezydent,
Zarząd Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Drobnej Wytwórczości dziękując za Pani zainteresowanie naszą propozycją powołania w stolicy pełnomocnika prezydenta do spraw targowisk pozwala sobie złożyć wstępny projekt kompetencji pełnomocnika wraz ze wstępem uzasadniającym potrzebę utworzenia takiego stanowiska.
Dlaczego potrzebny jest pełnomocnik do spraw targowisk?
Warszawa jest blisko dwumilionową metropolią, w której zakupy robi codziennie blisko trzy miliony ludzi. Część z nich udaje się do supermarketów czy sklepów osiedlowych, część korzysta z około 70 mniejszych i większych targowisk usytuowanych w stolicy. Jaka jest realna liczba bazarów - tego nie wie nikt. Jaka jest liczba kupców i wytwórców (dostawców) utrzymujących się z targowisk - tego też nikt nie wie. Oceniamy, że wraz z rodzinami może to być nawet ćwierć miliona osób, w tym samych tylko drobnych kupców zaangażowanych bezpośrednio w handel 10 do 15 tysięcy. Piszemy, że oceniamy, bo tak naprawdę też tego nie wiemy.
Jaka jest liczba klientów targowisk - tego nie podejmujemy się nawet oceniać. Wiemy jedynie, że są to z reguły starsi warszawiacy przyzwyczajeni do tej formuły handlu, gdzie ceny są niższe i można je negocjować, gdzie ze sprzedawcą znanym od lat można się potargować, gdzie można coś dla siebie zamówić i być pewnym dotrzymania obietnicy. Tego tym ludziom nie gwarantują żadne supermarkety - ich karty lojalnościowe "stałego klienta", punkty promocyjne, złote konta - nie mają nic wspólnego z dbałością o klienta. Tu chodzi tylko o biznes właściciela marketu - wciągnąć, omamić, zatrzymać.
Warszawscy kupcy to ludzie twardzi i zdesperowani. Sami wiele lat temu stworzyli swoje miejsca pracy, zbudowali pawilony, utworzyli unikalną sieć swoich dostawców, zweryfikowali tych niesumiennych, zyskali przychylność swoich klientów. Nigdy nie stali u klamki urzędów zatrudnienia, nigdy nie uczestniczyli - jak pracownicy prywatyzowanych molochów z renty prywatyzacyjnej, nigdy nie wychodzili na ulicę protestować.
Warszawscy kupcy pytają dzisiaj dlaczego:
- inni obywatele dostają te premie, a im nie mogą być przyznane nawet prawa do pierwokupu czy pierwszeństwa dzierżawy na tych kilkunastu metrach kwadratowych, o które dbają od wielu lat,
- muszą żyć w niepewności jutra, bo urzędnicy nie chcą:
- przekazać im terenów w długotrwałą dzierżawę lub uwłaszczyć ich na działkach użytkowanych niejednokrotnie od dziesiątków lat;
- podpisać z nimi umów, w których zostaną potraktowani podmiotowo, umów bez restrykcyjnych zapisów o krótkim wypowiedzeniu - umów równoprawnych;
- ustalenia zasad zarządzania bazarami, bo wolą sami nimi zarządzać, chociaż wszystkie dowody wskazują, że zarząd sprawowany przez osobę prywatną wyłonioną w konkursie lub stowarzyszenie kupców jest znacznie tańszy i lepszy;
- rozmawiać z kupcami na temat dostosowania opłat targowych do warunków, w jakich odbywa się handel;
- myśleć o losie dzierżawców bazarów, które - z rozmaitych względów - będą musiały zostać zlikwidowane, bo kto ma podjąć decyzję o przeniesieniu targowiska, przyznaniu nowego terenu, poniesieniu kosztów przeprowadzki pawilonów kupieckich. Przecież najlepiej, aby taką odpowiedzialność rozmyć pomiędzy wszelkie możliwe instancje, a w międzyczasie przeznaczyć tereny dla zagranicznych inwestorów, którzy inwestują od razu, są łatwiejsi w rozmowach i nie stawiają żadnych warunków. Wręcz przeciwnie.
Dlatego też postulujemy powołanie przy prezydencie pełnomocnika do spraw targowisk, który wreszcie po 17 latach transformacji pochyli się nad problemami kupców, będzie potrafił wyjaśnić kupieckie problemy innym środowiskom, a także sprawy kupców rozwiązać.
Postulujemy to, bo niestety żaden z prezydentów Warszawy dotąd problemów kupieckich nie rozwiązał. Bezwład ostatniej kadencji pozwalamy sobie unaocznić na przykładzie jednej tylko dzielnicy - Ochoty.
Kupcy warszawscy - z niewieloma wyjątkami - nie mają doświadczenia w administracji samorządowej, nie znają urzędowych procedur postępowania, nie znają Kodeksu Postępowania Administracyjnego.
Nie mniej jednak pytają, jak to jest możliwe, że:
- Bazar przy ulicy Mołdawskiej zarządzany był przez lata bezumownie, następnie zorganizowano kosztem 15.000 zł (informacja pani naczelnik Marzec) konkurs na okres 3 miesięcy ze stawką 10-krotnie wyższą od dotychczasowej; nota bene bezzasadnie, bo - jak dowiadujemy się z pisma burmistrza Ochoty - pana Maurycego Komorowskiego z dnia 29 listopada 2006 roku "fundamentalne znaczenie dla przyszłości targowiska mają zapisy aktualnie opracowywanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Rakowca, dopiero po uchwaleniu tego planu, który jednoznacznie wskaże teren lokalizacji targowiska lokalnego celowe będzie rozważenie podjęcia czynności zmierzających do ogłoszenia i przeprowadzenia konkursu ofert, który wyłoni przyszłego dzierżawcę i zarządzającego targowiskiem". Nie trzeba chyba dodawać, że kupców o ich zdanie nikt nie pytał;
- Bazar przy ulicy Banacha, zarządzany przez instytucje miejskie - ostatnio Zarząd Terenów Publicznych - najdroższego zarządcę w Warszawie - nie doczekał się ani konkursu na zarządcę, ani konkursu na modernizację. Jak to jest - pytają kupcy, że najpierw Miasto przeznacza blisko 1.000.000 zł na konkurs na modernizację, następnie ZTP usiłuje przeforsować bezprzetagowy tryb zamówienia ze wskazaniem konkretnej firmy, ale za to za zgodą lokalnych stowarzyszeń (13 kwietnia). Następnie kupcy na posiedzeniu Rady Dzielnicy dowiadują się, że pieniądze zostały rozdysponowane inaczej, albowiem nie są wyjaśnione sprawy własnościowe, a na zapytanie w jaki sposób zostały wydatkowane te środki - burmistrz odpowiada w terminie grubo przekraczającym terminy z k.p.a., że jednak środki zostały przesunięte na rok następny. Przecież gdzieś musi istnieć uchwała Rady Dzielnicy i protokół z obrad Rady! To jest do sprawdzenia,
- W pismach dwóch wysokich urzędników miejskich - pana dyrektora Marcina Bajko i pana burmistrza Maurycego Komorowskiego występują rażące sprzeczności dotyczące terminu podjęcia decyzji umożliwiającej ogłoszenie konkursu na projekt modernizacji targowiska Banacha.
I jeszcze przykłady z innych dzielnic, kupcy pytają, jak to jest możliwe, że:
- Bazar przy Hali Mirowskiej został zmodernizowany za pieniądze miejskie czyli podatników przez Zarząd Terenów Publicznych, a ta modernizacja była kosztowna i chybiona, gdyż woda deszczowa jest odprowadzana bezpośrednio ... na głowy klientów;
- Bazar przy ulicy Conrada - władze dzielnicy ponad głowami kupców przekazały teren targowiska spółdzielni mieszkaniowej;
- Nikt z urzędników miejskich nie jest w stanie podać rzetelnej informacji na temat daty zamknięcia Jarmarku Europa i sposobu nim zarządzania, jeśli budowa Stadionu Narodowego będzie się przeciągała.
Kupcy warszawscy są zdezorientowani - by załatwić swoje sprawy krążą pomiędzy zarządcą a urzędami dzielnic; wszędzie odsyłani z przysłowiowym "kwitkiem" (przykład - pismo burmistrza Ochoty - ostatni akapit). Ten stan rzeczy musi ulec zmianie. Dlatego poniżej przedstawiamy do dyskusji:
Zakres uprawnień pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy do spraw targowisk:
- Sprawowanie nadzoru nad działalnością jednostek organizacyjnych zarządzających targowiskami na terenie m.st. Warszawy,
- Dokonanie szczegółowego spisu oraz inwentaryzacji targowisk funkcjonujących na terenie m.st. Warszawy,
- Dokonanie analizy prawnej gruntów, na których znajdują się przedmiotowe targowiska,
- Rozwiązywanie sporów pomiędzy kupcami prowadzącymi działalność gospodarczą na terenie targowisk położonych na terenie m.st. Warszawy a jednostkami organizacyjnymi sprawującymi zarząd z upoważnienia Prezydenta m.st. Warszawy,
- Reprezentowanie interesów kupców w trakcie procesu planistycznego,
- Dokonywanie zmiany lokalizacji targowisk,
- Przekazywanie zarządu targowiskami podmiotom w tym celu utworzonym przez kupców oraz ich organizacje,
- Organizowanie konkursów, w których wyłaniani będą poszczególni zarządcy,
- Dokonywania wszelkich czynności potrzebnych do uruchomienia procedur związanych z przekazywaniem gruntów, na których znajdują albo mają się znajdować targowiska, w dzierżawę lub użytkowanie wieczyste podmiotom utworzonym w celu ich zarządzania.
- Powołanie Grupy Roboczej z głosem doradczym, w skład której będą wchodzili kupcy oraz organizacje kupieckie.
Kupcy warszawscy nie chcą ustawić się po zasiłki dla bezrobotnych, chociaż część z nich już się po nie wybiera; kupcy warszawscy nie chcą demonstrować na ulicach, chociaż część z nich już to rozważa; kupcy warszawscy nie chcą wyjeżdżać za granicę, chociaż część z nich kupiła już bilety.
Kupcy warszawscy pytają nas: jak długo jeszcze będą traktowani jak ... dotąd?
Odpowiadamy, że władza w stolicy się zmieniła, i wraz z nią zmieni się podejście urzędników do nich. Bo Pani Prezydent powoła wreszcie pełnomocnika dla spraw kupieckich.
Czy aby mówimy prawdę?
Marek Chimiak
/.../
Członek Zarządu
| |
Bożenna Kolba
/.../
Prezes
|
Czy instytucja pełnomocnika Prezydenta Warszawy ds. targowisk jest potrzebna?
Zagłosuj!
|